Rajd z Ciechanowa do Marylina w Puszczy Noteckiej - cz.I
Ciechanów-Żuromin-Golub-Dobrzyń-Toruń (198 km)
autor :: Dariusz Felba :: 2004-08-12 23:19:21 :: komentarze :: drukuj


Zamek w Golubiu-Dobrzyniu
wszystkie zdjęcia
W dniach 26.06 - 2.07.2004 odbył się rajd rowerowy z Ciechanowa do Marylina w Puszczy Noteckiej. Rajd zorganizowało Chrześcijańskie Stowarzyszenie Dobroczynności w Ciechanowie. W sobotni poranek na start stawiła się jedenastka gimnazjalistów (zdominowana przez "słabą płeć") oraz troje opiekunów (tu proporcje były odwrotne ;-). Jeszcze tylko ostatnie poprawki, pożegnania i ruszyliśmy. Jechaliśmy spokojnym tempem (15 - 17 km/h). Nasza czternastka ubrana w żółte ''żarówkowe'' kamizelki i rowerowe kaski wzbudzała wśród mijanych ludzi żywe zainteresowanie. Pierwszy postój po 10 km, na leśnym parkingu w okolicach Pniewa. Terenowy przegląd ludzi i sprzętu wypadł pomyślnie, więc wkrótce ruszyliśmy dalej. Jechaliśmy przyjemną trasą przez Niedzbórz. Przed Dąbrową przekroczyliśmy krajową "siódemkę", następnie super zjazd k. wsi Syberia i w południe znaleźliśmy się w Szreńsku. Tam wzmocnieni "obiadem" zjedzonym na skwerku w centrum miasta, pełni energii skierowaliśmy się na Żuromin. Kolejny postój na ''zawiązanie sadełka'' na ładnej śródleśnej łące k. Miłotek. Końcową część etapu pokonaliśmy w niezbyt imponującym tempie, pojawiły się również grupy maruderów. Przyczyną był przeciwny wiatr, który wiał nam w twarz już do końca podróży. Mimo to do Żuromina dotarliśmy przed planowanym czasem. Odnaleźliśmy miejsce naszego noclegu (schronisko zlokalizowane w jednej ze szkół) i po kolacji ... nie, nie padliśmy zmęczeni na łóżka. Dzieciaki, w "cudowny" sposób odzyskawszy siły, hasały do późnego wieczora.
Tego dnia przejechaliśmy 62 km. Pobudka ok. godz. 8, śniadanie i wyjazd o 9:00. Skierowaliśmy się na Lidzbark, by po kilku km w Brudnicach odbić na zachód. Tam zatrzymaliśmy się na krótko aby obejrzeć spiętrzenie na rz. Wkrze i stary młyn wodny (obecnie małą elektrownię). Okolica jest bardzo malownicza. Po drugiej stronie szosy znajduje się stary drewniany dwór, otoczony dochodzącym do rzeki parkiem. Dalsza droga wiodła przez kolejną Syberię. Do pokonania terenowy odcinek przez lasy, szutry i piachy. Dla naszych podopiecznych to była prawdziwa frajda. Na asfalt powróciliśmy w Nowych Zasadach, by przez Sadłowo (pozostałości gotyckiego zamku) udać się do Rypina. Tam, w miejscowej picerii zjedliśmy pyszny obiad i zarządziliśmy dłuższy odpoczynek. Naszą grupą zainteresował się redaktor miejscowej gazety, który "pstryknął" nam kilka zdjęć. Po odpoczynku, dość ruchliwą drogą nr 534 ruszyliśmy w kier. Golubia-Dobrzynia, gdzie dojechaliśmy wczesnym wieczorem. Miasteczko bardzo nam się spodobało, a w szczególności zamek wzniesiony na skarpie na skraju doliny Drwęcy. Po zwiedzaniu udaliśmy się na miejsce noclegu, do ośrodka ''Grodno'' w Nowogrodzie. Ośrodek jest pięknie położony nad jeziorem Grodno, wciśniętym między porośnięte lasem wzgórza i oferuje świetne warunki do wypoczynku.
Etap miał długość 84 km, a nasi cykliści spisali się świetnie. Wyjechaliśmy dość późno. Tym razem celem był Toruń. Wybraliśmy trasę po szerokim łuku skierowanym na południe. Przejechaliśmy przez okolice Działynia i Mazowsza, po drodze trochę błądząc. Pogoda się popsuła i w Skrzypkowie dopadła nas gwałtowna burza, którą przeczekaliśmy w jednym z gospodarstw. Po burzy, w Obrowie przekroczyliśmy drogę nr 10 i leśną szosą dojechaliśmy do Osieka. Po przerwie na posiłek ruszyliśmy dalej. Wkrótce dopadła nas kolejna burza, co tym razem nie uszło nam na sucho. Niektórzy przemokli doszczętnie. Na szczęście nie popsuło to naszych humorów i już niedługo w dobrym nastroju wjechaliśmy do Torunia. Miasto powitało nas słoneczną pogodą. Przed udaniem się do miejsca noclegu zwiedziliśmy starówkę.
Tego dnia mój licznik nakręcił 52 km. Z powodu złej pogody, obawiając się spadku formy w trzecim dniu podróży, skróciliśmy trasę pomijając ciekawy odcinek Nieszawa - Ciechocinek (i przeprawę promową przez Wisłę). Na trasie coraz częściej zdarzają się drobne awarie. ... i pozostałe zostały opisane w części drugiej.

Autor:  Dariusz Felba
komentarze :: 0
wieści
trasy rowerowe
rower i okolice
agroturystyka
pogoda
forum
ciekawe linki
wyszukiwarka

miejsca
galerie zdjęć
Olsztyn :: ulice

o nas
kontakt
współpraca
nasi sponsorzy
statystyki
firefox



Zapraszamy do oddania głosu w poniższej ankiecie... Tym razem pytanie brzmi:
W jakis sposób najczęściej rozpoczynasz dalszą trasę?
trasę? nie ruszam się z domu
wsiadam na rower i jadę
rower zabieram do pociągu i jadę
jak się uda to upycham rower do pks
rower +samochód to jest to
szukam wypożyczalni rowerów po dotarciu na miejsce
pokaż wyniki

2017-12-11, 345 dzień roku, imieniny Damazego, Waldemara, Wojmira
2001-2003 copyright © www.rowery.olsztyn.pl
serwis uruchomiony na serwerze firmy Yupo.pl