Barczewo
Olsztyn-Klebark Wielki-Skajboty-Barczewo-Nikielkowo (46 km)
autor :: Piotr Gapiński :: 2001-11-25 17:08:01 :: komentarze :: drukuj


kościół Św. Andrzeja w Barczewie
wszystkie zdjęcia
Zachęceni pięknymi okolicznościami przyrody okolic Barczewka i frajdą jaką sprawia poszukiwanie Pamiątek z Przeszłości(TM) za cel trasy wybraliśmy grodzisko średniowieczne znajdujące się w okolicy Tumian (koło Barczewa). Postanowiliśmy pojechać taką trasą by móc przejechać przez tereny które według map, przeróżnych przewodników i folderów obfitują w ciekawostki. Na myśli mam tutaj przede wszystkim wspomniane wcześniej Tumiany, Bartołty Wielkie, Nerwik i Wały gdzie według wszelkiego prawdopodobieństwa można się jeszcze natknąć na pozostałości kultury staropruskiej.

Takie były plany.

Rzeczywistość okazała się jednak dużo bardziej brutalna. Pogoda nie dopisała - wiał bardzo przenikliwy, zimny wiatr (a wiadomo, że rowerzysta zawsze ma pod górę i pod wiatr), który skutecznie zniechęcił nas to zbytniego wydłużania trasy.
Skończyło się tym iż zamiast trasą oznaczoną na mapie kolorem zółtym, pojechaliśmy trasą oznaczoną kolorem czerwonym.
Okolica jest bardzo ładna. Pagórkowata.
W Barczewie, które jak na małe miasteczko jest ewenementem jeżeli idzie o liczbę kościołów (3 katolickie, 1 ewangelicki i Bożnica Żydowska) pierwsze co chcieliśmy zrobić to jeszcze raz zobaczyć nagrobek kardynała Andrzeja Batorego (bratanka króla Stefana) i jego brata Baltazara w kościele Św. Andrzeja. Niestety kościół był zamknięty więc ograniczyliśmy się do zwiedzenia pobliskiego kościoła Św. Anny (1386r.).

Niestety robiło się coraz zimniej...
Z tego zimna zamiast grodzisk zobaczyliśmy dworzec w Barczewie... Oczywiście nie należy pomniejszać tego osiągnięcia ponieważ nikt z nas wcześniej nie wiedział gdzie należy go szukać :-)
Niestety nie przyspieszyło to naszego powrotu do domu bo okazało się, że najbliższy pociąg do Olsztyna jest za cztery godziny.
Cóż, mówi się trudno i jedzie się dalej... Z tej desperacji odcinek drogi między Barczewem a Łęgajnami przejechaliśmy (z narażeniem życia i zdrowia - nie wspominając o rowerze) drogą która nie ma pobocza ale za to ruch na niej jest jak na Marszałkowskiej w samo południe.
Dalej, drogą przez Nikielkowo, dotarliśmy do Olsztyna (od strony Tracka) przejeżdżając po drodze w pobliżu kościoła franciszkanów wybudowanego w latach 1926-1927 (na jubileusz uczczenia 700 rocznicy śmierci św. Franciszka i z okazji 25-lecia śląskiej prowincji św. Jadwigi). Przepiękny widok choć trzeba przynać iż okolica jakoś specjalnie zadbana nie jest.

Podsumowując. Wyjazd w trasę jak zwykle udany ale grodzisk nie zobaczyliśmy. Pewnie dlatego jeszcze tam wrócimy.


Klebark Wielki (Gross Kleeberg)
Zobacz opis trasy Sorkwity.

Barczewo (Wartembork, Wartenburg)
Zobacz opis trasy Zybork-Wartembork.

Olsztyn (Allenstein)
Zobacz opis trasy Olsztyn jaki znacie.

Autor:  Piotr Gapiński
komentarze :: 3
wieści
trasy rowerowe
rower i okolice
agroturystyka
pogoda
forum
ciekawe linki
wyszukiwarka

miejsca
galerie zdjęć
Olsztyn :: ulice

o nas
kontakt
współpraca
nasi sponsorzy
statystyki
firefox



Zapraszamy do oddania głosu w poniższej ankiecie... Tym razem pytanie brzmi:
W jakis sposób najczęściej rozpoczynasz dalszą trasę?
trasę? nie ruszam się z domu
wsiadam na rower i jadę
rower zabieram do pociągu i jadę
jak się uda to upycham rower do pks
rower +samochód to jest to
szukam wypożyczalni rowerów po dotarciu na miejsce
pokaż wyniki

2017-05-28, 148 dzień roku, imieniny Augustyna, Germana, Jaromira
2001-2003 copyright © www.rowery.olsztyn.pl
serwis uruchomiony na serwerze firmy Yupo.pl